Historia witraży

Sztuka witrażownictwa, którą tak wspaniale rozwinięto w XII i XIII wieku, w czasach gotyku i katedr rozjaśnianych światłem płynącym z olbrzymich okien, uległa zapomnieniu w XVII i XVIII stuleciu. Witrażownictwo przeżyło ponownie rozkwit dopiero ponad sześćset lat później, gdy zaczęto doceniać dorobek średniowiecza. Proces ten rozpoczął się już w pierwszej połowie XIX wieku i w znaczący sposób wpłynął na rozwój wzornictwa artystycznego po 1850 roku. Inicjatorami powrotu do sztuki dawnych wieków byli przede wszystkim Anglicy, którzy fascynowali się gotykiem. W średniowiecznym i wczesnorenesansowym stylu dostrzegli moc i prostotę, rzadkie wartości w ówczesnej eklektycznej sztuce. Szczególną rolę odegrał tu William Morris i inni twórcy kładący nacisk na powrót do korzeni rzemiosła. Dzięki temu witraże, związane przecież od początku z kościelną architekturą gotycką i podporządkowane misternej obróbce tafli szklanych żmudnie oprawianych w ołowiane ramki, mogły zostać wykorzystane przy tworzeniu dzieł sztuki secesyjnej, inspirowanej swobodną naturą i postacią kobiety. Witraż stał się jednym z wielu sprzętów domowych, a wkrótce także elementem dopełniającym wystrój elewacji i wnętrz budynków użyteczności publicznej, takich jak banki, szkoły, hotele, stacje, domy towarowe i kawiarnie. Największą rolę w jego popularyzacji, podobnie jak w przypadku innych dziedzin sztuki użytkowej, odegrały wystawy organizowane w Europie i Stanach Zjednoczonych od połowy XIX wieku. Na wielu z nich wyznaczono specjalne działy poświęcone witrażom, zaliczanym do sztuk pięknych. W drugiej połowie XIX wieku zapomniana technika przeżywała swoją drugą młodość. Witraże stały się ważnym elementem dekoracji domów. Ze względu na olbrzymie zainteresowanie kupujących na przełomie wieków zaczęto je produkować na masową skalę. Popularność witraży trwała nieprzerwanie aż do wybuchu I wojny światowej. Ta forma sztuki stała się źródłem inspiracji dla malarzy i architektów tej klasy, co Mackintosh, Guimard, Horta, Paul Gauguin, Maurie Denis, Gaudi czy Frank Lloyd Wright.